ROZDZIAŁ 3
*Diego*
Właśnie wszedłem do Studio. Muszę pogadać z Violettą. Chcę ją przeprosić za wszystko.
Wychodzi teraz z sali.
-Cześć Violu.
-Diego, czego ode mnie chcesz ?
-Chcę cię przeprosić, Violetto. Przepraszam.
-Mówisz serio ?-zapytała
-Tak. Wybaczysz mi ?
-Dobrze. Wybaczam ci.-powiedziała po czym mnie przytuliła-A teraz przepraszam ale muszę
przećwiczyć piosenkę. Do zobaczenia.
-Cześć.
*Violetta*
Bardzo się cieszę że wybaczyłam Diego. Chyba León widział jak się przytulamy. Już się boję.
-Cześć Leoś.-przywitałam się
-Czego on od ciebie chciał?-zapytał
Ta. Normalnie wymarzony chłopak. Nawet się nie przywita!
-Mi też miło cię widzieć.-powiedziałam ironicznie-Chciał przeprosić.
-I wybaczyłaś mu ?
-Tak. Dlaczego miałabym mu nie wybaczać? Ludzie się zmieniają, León.
-Przepraszam Violu. Po prostu jestem zazdrosny.
-Ty zawsze jesteś zazdrosny. Dobra, zmieńmy temat. Przećwiczymy w końcu tą piosenkę?
-Jasne.
*Francesca*
Dzisiaj z Meksyku wraca Marco. Czekam na niego na lotnisku.
-Francesca?-zapytał dobrze znany mi głos
-Marco!-krzyknęłam i rzuciłam się chłopakowi na szyję
-Tęskniłem za tobą, Fran.
-Ja bardziej.
-No niech ci będzie. Spotkamy się za godzinę w parku? Mam dla ciebie niespodziankę.
Teraz wpadnę do domu trochę ogarnąć się.
-Pewnie. To pa.
-Do zobaczenia.
Ciekawe co planuje... Już się nie mogę doczekać.
*godzina później* *park* *nadal oczami Franceski*
Już za chwilę przyjdzie Marco! Jestem taka podekscytowana!
-Cześć Fran!-przywitał się
-Hej Marco.
-Co do niespodzianki to posłuchaj.-powiedział, wyciągnął gitarę i zaczął śpiewać Te Creo po
portugalsku. Gdy skończył w oczach miałam łzy. nic nie powiedziałam tylko go przytuliłam.
-Dziękuję. Piękna wersja.
-Dzięki. Przejdziemy się?
-Z chęcią.
*Ludmiła*
Jak ja mam mu to powiedzieć? Jak mam powiedzieć że wyjeżdżam? Jak?
-Cześć Lu.
-Hej Federico.-przywitałam się-Muszę ci coś powiedzieć. I raczej nie będziesz szczęśliwy.
-Więc słucham. Mów co masz powiedzieć.-powiedział z uśmiechem na twarzy
-Federico, ja....Ja wyjeżdżam do Francji...-momentalnie jego uśmiech znikł...
**************************
I jest 3 rozdział. Lu wyjeżdża... Ale spokojnie wróci. A co do Tomasa to jeszcze bardzo narozrabia...
szczególnie przy Leonettcie... Następny rozdział już niedługo. PaPa ;*
Ludmiła :O
OdpowiedzUsuńGdzie ty do cholery wyjeżdżasz ?!